^Do góry
foto1 foto2 foto3 foto4 foto5

hair saloonZKP P/Banino

.
zkpbanino@gmail.com

Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Banino

ZKP O/Banino

Kaszubskie filmy wystartowały w Kartuzach. Ò Swiónowsczi Matince

Mimo deszczowej aury niemal setka widzów przybyła do sali Kartuskiego Centrum Kultury, by wziąć udział w inauguracji VII Festiwalu Filmów Kaszubskich. Już od samego początku atmosferę znakomicie rozgrzewała kapela Klasów z Sierakowic. Niektórzy wręcz rwali się do tańca, jak na przykład David Shulist, który był wśród gości wraz z grupą Kaszubów z Kanady.

 

- Më jesmë baro z tegò bùszny, że mòżemë tu bëc i wzmòcniwac mòst naszi drëszbë. Je nas òsmë òsób, w tim trzech chłopów, chtërny dobrze mògą pò kaszëbskù - mówił gość w rodzimej swej mowie przy sporym aplauzie widowni.

Kaszubi z Kanady peregrynowali po ojczyźnie swoich przodków w sumie przez dwa tygodnie. Każdorazowo żelaznym punktem ich programu jest także wizyta w sianowskim sanktuarium. Dlatego ich obecność na festiwalu miała wpływ na dobór inauguracyjnego repertuaru związanego właśnie z Sianowską Madonną. Pokazano dwa filmy dokumentalne. Pierwszy z nich, o tytule "Królowa Kaszub" zrealizowany był dwadzieścia lat temu przez krakowską wytwórnię. Jego głównym bohaterem był zmarły przed trzema laty Augustyn Kowalewski z Kartuz.

- Bardzo dziękuję za ten film i za ten festiwal. Jestem bardzo wzruszona. Nie mogę wprost mówić - wzdychała Elżbieta Kowalewska, która jest wnuczką Augustyna i jednocześnie prezesem Oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Kartuzach. - Dziadek, był wielkim orędownikiem Królowej Kaszub. Zawsze o Niej chętnie opowiadał. Prowadził pielgrzymki do Sianowa. Kochał Kaszuby i kaszubszczyznę. Przejęłam to po nim niejako w testamencie - mówiła kartuska prezes, która sporo czyni, by kartuski oddział wszedł na tory dużej aktywności, którą wykazywał przed około dwudziestu laty i dawniej. Życzono jej, by się to udało. Jest osobą młodą i dobrze wykształconą, co daje duże szanse na powodzenie. Sukcesu, zarówno organizacyjnego jak i wysokiej frekwencji, życzył także wiceburmistrz Kartuz Wojciech Jaworowski, który podzielił się radością z obecności festiwalu w Kartuzach. Wyraził też nadzieję, że seanse wejdą na stałe do kalendarza letnich wydarzeń.

  

Drugi film o tytule "Swiónowskô nasza Matinkò" powstał w ubiegłym roku. Związany był ze złotym jubileuszem koronacji cudownej figury na Królową Kaszub. W filmie wykorzystano odnalezione oryginalne zdjęcia z tego wielkiego wydarzenia. Sporą część materiału stanowiła też relacja z pobytu grupy kaszubskiej w Ontario w maju ubiegłego roku. Wówczas dokonano tam intronizacji repliki cudownej figury w centralnym kościele Kanadyjskich Kaszubów.

- Jestem dumny, że mogłem być w tej grupie i dokładnie zobaczyć, jak to wszystko tam naprawdę wygląda. Przeżycia są niesamowite - podkreślał  jeden z uczestników wyprawy Zbigniew Byczkowski z Łęczyc. Wzruszenia nie kryła też Gabriela Jóskowska z Chmielna, która przed kilkoma laty czytała modlitwy wiernych na wielkim odpuście sianowskim, czego fragment znalazł się w półgodzinnym dokumencie. 

     

Kolejne cztery spotkania odbędą się w restauracji "Mùlk" w Miszewku, zawsze o godz. 20. 6 lipca będzie film "Mocarz" poświęcony Danielowi Czapiewskiemu. W kolejny czwartek zobaczymy dokument "Pan Werner" przedstawiający okrucieństwa wojny, zwłaszcza dramatyczny marsz śmierci, w którym brał udział bohater filmu Werner Rzeźnikowski z Kościerzyny. 20 lipca zobaczymy dwa reportaże dotyczące produkcji filmu fabularnego "Kamerdyner", natomiast ostatni seans poświecony będzie "Żywiołom" zrealizowanym przez Ewelinę Karczewską i Piotra Zatonia. 

Jan Antonowicz

Stanica ZKP Banino przy grobie Floriana Ceynowy

Przedstawiciele Klubów Młodych - "Cassubia" z Banina i "Òska" z Luzina w podróży z Chełmna pojechali do Przysierska by oddać chołd, ojcu kaszubskiego ruchu i literatury, Florianowi Ceynowie. Młodzi na grobie Ceynowy złożyli kwiaty, a także zaśpiewali "Himn Młodëch" i "Kaszëbskô Królewô"

 

     

110. rocznica Króla uczczona w Żukowie i Chmielnie

Miłą uroczystość zorganizowali młodzi z klubów "Cassubia" z Banina i "Òska" z Luzina związaną ze 110. rocznicą urodzenia Karola Józefa Kreffta, założyciela warszawskiej przedwojennej korporacji "Cassubia". Współorganizatorami był Oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie oraz Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chmielnie.

     

Pierwsza część odbyła się nad grobem ojca duchowego młodej inteligencji kaszubskiej w Żukowie. Pochyliły się nad nim trzy sztandary oddziałów ZKP: żukowskiego założonego przez Kreffta, kolbudzkiego i banińskiego. W tym miejscu odśpiewano m.in. "Himn Młodëch" oraz "Kaszëbskô Królewô".

Druga część odbyła się w chmieleńskim Centrum Informacji Turystycznej. Poprzedzona została otwarciem wystawy profesjonalnych fotografików gdańskich - jak się okazało w trakcie - także miłośników Szwajcarii Kaszubskiej oraz języka kaszubskiego. Piękne zdjęcia stanowiły bardzo udane dopełnienie dyskusji o jednym z większych synów tej miejscowości okolicy. Gości powitała dyrektor GOKSiR-u Edyta Klasa. Wśród nich był m.in. wójt gminy Jerzy Grzegorzewski, radny powiatowy Stanisław Klimowicz, działacz kaszubski Bernard Hinz, a także przedstawiciele oddziału ZKP w Chmielnie: Maria Dradrach i Gabriela Jóskowska. Szefowa "Òsczi" Katarzyna Kankowska-Filipiak poprowadziła część związaną z kaszubskim bohaterem, natomiast biogram jego przedstawił Szymon Jancen - wiceprezes Cassubii". Przygotowano także komputerową prezentację dokonań bohatera wraz z ukazaniem działań, które zaistniały w ostatnim czasie i ściśle nawiązujących do głoszonych przez niego idei.

  

- Dzisiejsze spotkanie przynosi radość co najmniej z kilku powodów. Pierwszym na pewno jest fakt, że wreszcie wiedza o tej wybitnej postaci dociera w jego rodzinne okolice, po wtóre postać ta za życia dyskryminowana i prześladowana dostępuje należnej u Kaszubów nobilitacji po śmierci, wreszcie jest to radość dla ZKP w Chmielnie, które właśnie Krefft zakładał - podkreślał Eugeniusz Pryczkowski, autor promowanej książki "Król Kaszubów. Karol Krefft".

Głównym punktem była prezentacja filmu dokumentalnego z 1995 r. o tytule "Król". Jest to jedyny materiał, w którym występuje także sam bohater. Film zrealizowano kilka miesięcy przed jego śmiercią. Drugim bohaterem filmu jest także człowiek o chmieleńskim korzeniach, zmarły w 2004 roku Antoni Grzędzicki - zasłużony nauczyciel żukowskich szkół.

- Organizatorom spotkania należą się serdeczne podziękowania. Krefft w szczególności zasługuje na naszą pamięć. Cieszę się, że mogłem być na jego pogrzebie - wspominał pod koniec Bernard Hinz.

Spotkanie zakończyło się wpisywaniem dedykacji.

(jd)

 

Krefft Karol Józef urodził się 15 czerwca 1907 roku w Zaworach koło Chmielna w rodzinie właściciela majątku ziemskiego, m.in. Jeziora Raduńskiego.  Uczył się w Szkole Powszechnej w Zaworach, Collegium Marianum w Pelplinie oraz polskim Gimnazjum Macierzy Szkolnej w Gdańsk, a w latach 1927-1932 na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Tam założył Korporację „Cassubia”. Wówczas utrzymywał też ścisłe kontakty z Aleksandrem Majkowskim. W 1936 roku trafił do Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu, gdzie był radcą wojewody pomorskiego, Władysława Raczkiewicza, późniejszego prezydenta Polski na uchodźstwie. W 1936 roku był jednym z założycieli i wiceprezesem Zrzeszenia Miłośników Kaszubszczyzny „Stanica”. Brał udział w wojnie obronnej, był też uczestnikiem Powstania Warszawskiego. W 1946 roku został pierwszym powojennym starostą kartuskim. Dał się poznać, jako sprawiedliwy gospodarz. Wówczas przylgnęły do niego przydomki „Szczodry” i „Sprawiedliwy”. Jego prokaszubska działalność i szacunek miejscowej ludności stały się powodem odsunięcia go od władzy i późniejszej inwigilacji przez aparat władzy. Od 1951 roku pracował już tylko na własnym gospodarstwie w Otominie.  2 grudnia 1956 roku był jednym z założycieli Zrzeszenia Kaszubskiego w Gdańsku, a już 7 i 8 grudnia założył pierwszy terenowy oddział ZK w Żukowie. Dzień później założył oddział w Chmielnie. Ta działalność jeszcze bardziej wzmogła represje władz doprowadzając ostatecznie do całkowitego usunięcia się w cień tego wybitnego działacza, zwanego za życia Królem Kaszubów. Krefft zmarł w swej pustelni za meandrem Raduni, 28 października 1995 roku. 15 czerwca 2002 roku, odbyło się nadanie jego imienia górnemu rondu w Żukowie. W Pępowie jedna z głównych ulic od niedawna także nosi jego imię. Natomiast uczestnicy I Kongresu Młodych Kaszubów złożyli na ręce włodarzy Kartuz wniosek, by nadać jego imię ulicy łączącej dwa nowe ronda. Wniosek czeka na rozpatrzenie. Rondom zaproponowano imiona Aleksandra Labudy i Jana Trepczyka - dwóm najwybitniejszym spośród Zrzeszińców - następców Aleksandra Majkowksiego, którzy pochodzili w tej gminy.

X Wojewódzki Konkurs Pieśni Kaszubskiej im. Jana Trepczyka

Oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie wraz ze Szkołą Podstawową im. Jana Trepczyka w Miszewie zorganizowali X Wojewódzki Konkurs Pieśni Kaszubskiej im. Jana Trepczyka. Zgodnie z regulaminem uczestnicy wykonali jeden utwór patrona konkursu. Występom przysłuchiwali się chórzyści Towarzystwa Śpiewaczego im. Jana Trepczyka z Wejherowa.

  

Imprezę prowadziła prezes O/ZKP w Baninie i nauczyciel języka kaszubskiego w tejże placówce Elżbieta Pryczkowska wraz z nauczycielką Mirosławą Groth. Zrealizowano ją w oparciu o dofinansowanie z Urzędu Gminy Żukowo.

Konkurs przeprowadzono w kategoriach dzieci z klas 0 - I, II - III, IV - VI.
Jury w osobach Aleksandry Janus, Sławomira Bronka i Roberta Grotha wysłuchało 17 prezentacji.
Były występy solowe, duety, prezentacje a cappella, z podkładem muzycznym, z towarzyszeniem instrumentów.

  

Wyniki
Kategoria 0 -I
1. Aldona Cybulska z ZKiW w Dzierżążnie
2. Hanna Samulewicz z SP w Tuchomiu
3. Małgorzata Laskowska z Przedszkola nr 81 w Gdańsku
Kategoria II - III
1. Zofia Jelińska i Daniel Radecki- Mikulicz z SP w Miszewie
2. Nicola Krawczyk, Natasza Warmowska z ZPGiSP w Baninie
3. Zuzanna Chylewska z SP im. F. Tredera w Borzestowie
Wyróżnienie Kamila Osowska, Julia Żołnowska ZKiW w Dzierżążnie
Kategoria IV - VI
1. Duet Amelia Krause i Aleksandra Rutkowska z SP w Borczu
1. Michał Król, SP Prokowo
2. Oliwia Jagusiak z SP w Luzinie
3. Aleksandra Biłanicz z PGiSP w Baninie
Wyróżnienie - Olwia Okuniewska z SP w Borzestowie, Patrycja Marszałkowska, Paweł Serkowski z ZKiW w Brodnicy Górnej

Nagroda specjalnaprezesa oddziału ZKP w Baninie za najlepiej wykonany utwór dla wykonawcy z gminy Żukowo - Agata Fopke i Jakub Czoska z SP w Miszewie

Rondo im. prof. Gerarda Labudy w Baninie

Banino zmienia się z dnia na dzień. Przede wszystkim w niesamowitym tempie rośnie liczba mieszkańców wsi. Wielu z nich sygnalizuje pragnienie głębszego poznania kultury kaszubskiej chcąc pełniej zasymilować się z lokalną społecznością.

- Otrzymuję bardzo dużo sygnałów od nowych mieszkańców, żeby organizować wydarzenia, dzięki którym mogą oni lepiej zapoznać z tą wspaniałą specyfiką - podkreśla sołtys wsi, Urszula Teska, która sama zamieszkała w Baninie przed kilkoma laty, a od niedawna jest już członkiem miejscowego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

To właśnie z inicjatywy tego partu Rada Miejska w Żukowie nadała imię prof. Gerarda Labudy pierwszemu rondu pobudowanemu w ubiegłym roku w ramach modernizacji drogi powiatowej Miszewo-Banino. Uroczyste odsłonięcie tablicy z imieniem oraz poświęcenie nastąpiło 7 czerwca. Wstęgę przecięli burmistrz gminy Żukowo Wojciech Kankowski, przewodniczący Rady Miejskiej Witold Szmidtke, Andrzej Puzdrowski - dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, Eugeniusz Pryczkowski - wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kartuskiego oraz prezes O/ZKP w Baninie Elżbieta Pryczkowska, a także przedstawiciel młodych Kaszubów Robert Groth. Poświecenia dokonał ks. dr Daniel Knapiński - proboszcz banińskiej parafii.

  

W uroczystości wzięły udział poczty sztandarowe z Banina, Żukowa i Kolbud. To one, wraz z zespołem "Mùlczi" z Miszewa, poprowadziły zebranych w przemarszu do nowego obiektu Szkoły Podstawowej im. ks. prał. Józefa Bigusa w Baninie, gdzie odbyły się kolejne części uroczystości, w tym prezentacja postaci patrona oraz nadanie tytułu księżniczki i księcia Kaszub. Ta tradycja została przeniesiona przed kilkoma laty od Kaszubów w Kanadzie. Nagroda ta przyznawana jest dla młodych ludzi za najlepsze prace hafciarskie. Wiąże się to ściśle z promocją Gminy Żukowo, która jest kolebką tego haftu. Ponadto właśnie ponorbertański obiekt klasztorny jest też często zwany nekropolią kaszubskich księżniczek. Tam bowiem spoczywają m.in. księżna Witosława - siostra Świętopełka Wielkiego, czy słynąca z urody księżniczka Damroka. Do tego historycznego i nobliwego grona dołączyła teraz - już bardziej symbolicznie - Martyna Płotka z Żukowa, zdobywczyni pierwszego miejsca w wojewódzkim konkursie hafciarskim w Lini.

  

Po tej ceremonii dyrektor banińskiej szkoły Ewa Kosznik otworzyła II Powiatowy Konkurs Dziecięcych Zespołów Wokalno-Tanecznych. Przybyło sześć grup. Najwyższy laur zdobyli "Mali Hopowianie" przed nowo powstałym zespołem ze szkoły w Baninie oraz "Słunuszkama" z Kartuz. Ta impreza - jak podkreślano - bardzo udanie spełnia swoją rolę. Przede wszystkim inspiruje do tworzenia nowych zespołów dziecięcych. Powiat kartuski ma ich niespełna dziesięć. Prowadzenie takich zespołów jest niezwykle trudne, gdyż dzieci bardzo szybko się zmieniają, stąd istnieje potrzeba intensywnych szkoleń, by utrzymywać stałą kondycję dziecięcych grup. Radość dzieci, ich zaangażowanie, współpraca rodziców są wielką nagrodą za poniesiony wysiłek. Zdecydowanie warto ten wysiłek podejmować. Dzięki tej pracy kaszubszczyzna staje się czymś bardzo bliskim dla rodzin, którzy często swe korzenie mają w zupełnie innych częściach kraju. (jd)

Prof. Gerard Labuda jest jednym z najznamienitszych uczonych o rodowodzie kaszubskim. Od 1936 r. związany z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Był jego rektorem w latach 1962-65, był wicedyrektorem i dyrektorem Instytutu Zachodniego w Poznaniu, wiceprezesem Polskiej Akademii Nauk i prezesem Polskiej Akademii Umiejętności (1989-94). jest doktorem Honoris Causa Uniwersytetu Gdańskiego, UMK w Toruniu i UJ w Krakowie, Uniwersytetu Warszawskiego, Wrocławskiego i Szczecińskiego. Laureat wielu nagród naukowych, uważany za najwybitniejszego w Polsce mediewistę, czyli znawcę historii średniowiecza.

Gerard Labuda urodził się 28 grudnia 1916 r. w Kamiennej Górze koło Mirachowa, w powiecie kartuskim. Gdy jego ojciec wrócił w 1918 roku, jako inwalida wojenny, w zawieruchy I wojny światowej, Labudowie zamieszkali w Żukowie. Po trzech latach zakupili małe gospodarstwo w Wielkim Lesie pod Luzinem. Tam Gerard spędził młodość, uczęszczał do szkoły powszechnej w Luzinie, a potem do Gimnazjum w Wejherowie, po którym związał się do końca życia z Uniwersytetem Poznańskim. Profesor Labuda znał kilka języków obcych. Mimo to - jak twierdził - naprawdę dobrze mówił tylko po kaszubsku. To była jego matryca językowa.

Labuda jest autorem niezliczonej ilości prac naukowych, w tym książek takich jak "Studia nad początkami państwa polskiego", "Słowiańszczyzna pierwotna", "Polska granica zachodnia. Tysiąc lat dziejów politycznych", "Święty Stanisław Biskup Krakowski, Patron Polski", "Mieszko I" i szereg innych. Z dzieł ściśle dotyczących kaszubszczyzny wydał między innymi książki zatytułowane: "O Kaszubach ", "Kronikę o. Grzegorza Gdańskiego", "Kaszubi i ich dzieje", "Zapiski kaszubskie, pomorskie i morskie", "Historia Kaszubw dziejach Pomorza", a przede wszystkim monumentalną wielotomową "Historię Pomorza", której był redaktorem naukowym.

Budziciel Kaszubów uczczony w Sianowie

W niedzielę 7 maja, przy moście pomiędzy Sianowem a Staniszewem odsłonięto obelisk, upamiętniający miejsce, w którym aresztowano ściganego listem gończymFloriana Ceynowę - budziciela ruchu kaszubskiego i ojca literatury kaszubskiej. Tam został on aresztowany przez pruskich urzędników. Ceynowa uciekał po nieudanym powstaniu starogardzkim (21/22 lutego 1846 r.), któremu przewodniczył. Powstanie pomnika było wspólnym dziełem oddziałów Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Baninie i Sianowie, Klubów Młodych Kaszubów "Cassubia" i Òska" oraz Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego i Rady Partów Nordowych przy wsparciu różnych firm, instytucji i osób prywatnych.

Uroczystość była pierwszym i jednocześnie głównym punktem obchodów rocznicy 200-lecia urodzin F. Ceynowy. Podniosłej mszy świętej przewodniczył ks. prał. Leszek Kryża TCh - dyrektor Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie z Warszawy, a rodem z Luzina. Jest on jednocześnie prezesem Oddziału ZKP w stolicy kraju. W koncelebrze byli też ks. Michał Bubien z Białorusi oraz ks. kanonik Eugeniusz Grzędzicki - kustosz sanktuarium sianowskiego. Homilię wygłosił ks. Wojciech Trapkowski. Wspomniał w niej między innymi o oddanej pracy Ceynowy dla dobra ludzi.

Liturgia słowa była w języku kaszubskim. Lekcje odczytali związani z ruchem młodych Janusz Pryczkowski i Katarzyna Kankowska-Filipiak, natomiast psalm zaśpiewała Weronika Pryczkowska. Modlitwy powszechne przedstawili: Magdalena Rybus, Beata Ptach, Robert Groth (wszyscy z Miszewa) i dr Marcin Odelski aż z Wrocławia, który specjalnie przyjechał na tę uroczystość. Ewangelię w rodnej mowie odczytał główny celebrans. Zaś piękne kaszubskie pieśni religijne prowadził miejscowy organista Mateusz Białk. Pod koniec mszy przemówił dr Eugeniusz Pryczkowski.

- Na latosy Kaszëbsczi Drodze Krziżewi 31 strëmiannika (marca) wëbrzmiała w Domù Pielgrzima - òsoblëwie w słowach senatora Kazmiérza Kleinë - sprawa Floriana w roczëznã jegò ùrodzeniô. Në i - pò baro robòcym miesądzu, przë pòmòcë wiele lëdzy dobri wòlë, nôbarżi stąd abò stąd pòchòdzącëch - spòtikómë sã dzysô w Swiónowie, żebë òdsłonic dzeło naszich rãk i mëslów - podkreślał koordynator budowy dzieła.

Na drugą część uroczystości licznie zebranych poprowadziła orkiestra Straży Pożarnej w Kartuzach. W przemarszu wzięło też udział kilkanaście pocztów sztandarowych ZKP ze sztandarem Zarządu Głównego na czele. Do odsłonięcia obelisku poproszono: Kazimierza Kleinę w imieniu Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego, Starostę Powiatu Kartuskiego Janinę Kwiecień, zastępcę burmistrza Gminy Kartuzy Wojciecha Jaworowskiego, w imieniu Rad Oddziałów Środkowych - Eugeniusza Pryczkowskiego i Nordowych - Kazimierza Klawitera oraz prezesa O/ZKP w Sianowie Jana Pryczkowskiego. Poświecenia dokonał kustosz sianowskiego sanktuarium.

Po złożeniu wiązanek kwiatów przez parlamentarzystów, posłów Kazimierza Plocke i Stanisława Lamczyka oraz senatorów Waldemara Bonkowskiego i Kazimierza Kleinę głos zabrał ten ostatni:

- To wydarzenie z 1846 miało duży wpływ na losy regionalizmu kaszubskiego. Aresztowany w tym miejscu Ceynowa spędził dwa lat w więzieniu. Przed śmiercią uratowała go fala Wiosny Ludów. dziś jesteśmy w zupełnie innej rzeczywistości. Kaszubszczyzna może się znakomicie rozwijać. To odrodzenie jest szczególnie widoczne na zachodzie Kaszub w okolicach Słupska, a nawet Szczecina - po kaszubsku mówił senator z Łeby.

                   

Kwiaty złożyli także przedstawiciele oddziałów. Najwięcej przybyło ich z północnych Kaszub, włącznie z oddalonym partem we Władysławowie.

- To dla nas jest bardzo ważne wydarzenie. Jesteśmy dumni z tej postaci. Chcę podkreślić, że już niebawem szkoła w Sławoszynie przyjmie imię Ceynowy - informował Zygmunt Orzeł, wieloletni lider władysławowskiego partu, który osobiście wywodzi się z rodzinnej wsi Ceynowy.

Zarówno ten oddział, jak i kilka innych włączyło się w pomoc przy budowie obelisku. Wszyscy otrzymali specjalne podziękowania podpisane przez prezesa ZKP z Sianowa, przewodniczącego Rady Partów Westrzédnëch i szefa Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego. Wśród niemal trzydziestu adresatów  podziękowań był Leon Czerwiński - właściciel firmy wykonującej głaz, a także Maciej Tamkun - komisarz wystawy obrazów związanych z życiem i działalnością Floriana Ceynowy. Jej transportem zajął się prezes partu w Wejherowie, Mirosław Gaffka.

- Obrazy powstały w marcu tego roku na specjalnym plenerze malarskim zorganizowanym w Górze. Kilkunastu artystów z północnej Polski stworzyło te dzieła. Ekspozycja w Staniszewie jest pierwszą większą ich prezentacją - wyjaśniał komisarz i autor głównego dzieła, czyli portretu bohatera.

Ten portret eksponowany był na wielu elementach związanych z wydarzeniem, między innymi umieszczono go na zaproszeniach, plakatach oraz na okładce 2 numeru miesięcznika Młodych Kaszubów "Kaszëbskô Zemia". To młodzi właśnie z "Cassubii" i Òsczi" przygotowali krótki spektakl ilustrujący scenę aresztowania Ceynowy, zachęcili wszystkich do wspólnego śpiewu "Jem jô rëbôk" w formie karaoke. Była to specjalna dedykacja dla bohatera uroczystości, który wywodził się przecież znad morza. Premierę miał też hymn skautów kaszubskich zawierający odniesienie do Ceynowy oraz Matki Boskiej Sianowskiej. Wykonała go Weronika Pryczkowska - studentka II roku musicalu na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Oba te punkty uroczystości wywarły szczególnie piękne wrażenia, podobnie jak krótki występ "Spiéwnëch kwiôtków" z nowymi piosenkami kaszubskimi.

         

Wydarzenie w Sianowie i Staniszewie - jak stwierdził red. Adam Hebel z Radia Kaszëbë - było wielką radością dla bohatera uroczystości i współczesnego ruchu kaszubskiego. W szczególności pięknie zaprezentowała się młoda jego generacja. To pewnie jest de facto największy sukces intensywnych działań podejmowanych w ostatnich latach, a  zorientowanych zwłaszcza na nowe pokolenie, czego najlepszym wyrazem był I Kongres Młodych Kaszubów. O nim i wszystkich działaniach, które do niego doprowadziły i które są jego owocami, traktuje promowana w Staniszewie książka "Kaszëbskô młodëch rewòlucjô". Dzieło to jest dobrą podwaliną do zakładania kolejnych klubów młodych, przynosi mnóstwo wskazówek dla partów ZKP, w jaki sposób ruch ten wspierać i budować.

Antoni Radtke

Z biogramu F. Ceynowy

Urodził się 4 maja 1817 r. w Sławoszynie w powiecie puckim. Uczył się w gimnazjum chojnickim, potem studiował we Wrocławiu i w Królewcu. Związany był z Towarzystwem Literacko - Słowiańskim. Tytuł doktora medycyny uzyskał w Berlinie. W 1843 r. warszawskie czasopismo opublikowało jego teksty: Wiliô Nowégò Rokù i Szczodrôczi, które uznawane są za początek literatury kaszubskiej. Największym dziełem Ceynowy jest Skôrb kaszëbskò - słowińsczi mòwë, w którym publikował artykuły i teksty literackie w stworzonej przez siebie ortografii. Pisał je mieszkając i pracując jako lekarz w Bukowcu koło Świecia. Ceynowa chciał zahamować germanizację Kaszubów przez pokazanie piękna i ożywienie języka kaszubskiego. Słusznie uważał, że to jest jedyna droga do obronienia słowiańskiej tożsamości Kaszubów. Dr F. Ceynowa zmarł 26 marca 1881 r. w Bukowcu. Pochowany jest w sąsiednim Przysiersku.

ZKP Banino 2017